wtorek, 25 października 2016

Tadam!!! Właśnie odebraliśmy projekt od architekta, więc spieszymy do Pruszkowa składać wniosek o pozwolenie na budowę!
Minął 1 miesiąc i 2 dni od daty kupna działki, więc oceniam, że nie jest źle:-)
Zostało 5 miesięcy do realizacji naszego celu maksimum!
Czy to misja niemożliwa????


poniedziałek, 24 października 2016

Uwaga! Jutro odbieramy od architekta projekt domu i jedziemy złożyć wniosek o pozwolenie na budowę!!! Taki jest plan!!!
W umowie z architektem pojawił się 6 tygodniowy termin przygotowania projektu. De facto zajęło to 8 tygodni. Nie jestem szczęśliwa. Każdy tydzień opóźnienia na którymkolwiek polu oddala nas od naszego celu czyli zbudowania domu w 6 miesięcy od kupna działki, ale nauczyłam się już, że głową muru nie przebijesz. Do jutra musimy wytrzymać. Czas poświęcony na czekanie wypełniam aktywnie-projektując wnętrze naszego domu. Wczoraj przygotowałam pierwszą wersję naszej łazienki-mojej i męża. Mąż twierdzi, że jest trochę za zimno. "Wszędzie beton i beton..." słyszę, a więc przygotuję jeszcze jedną odsłonę, gdzie dla zaspokojenia innych gustów znajdzie się też drewno.

Jest też już wstępna koncepcja salonu z ukochaną przeze mnie lampą Vertigo projektu Constance Guisset...










piątek, 21 października 2016


Wielka ulga!
Mamy już potwierdzenie, że wykonana zostanie u nas płyta fundamentowa z wykorzystaniem pianobetonu czyli zaprawy z dodatkiem piany, która zastygając tworzy pory powietrzne. 
Jest to rozwiązanie rekomendowane na grunty słabonośne, takie jak w przypadku naszej działki. Koszt nie przekracza kosztów standardowej płyty fundamentowej, a użycie tego materiału odciąży nasz grunt pod domem o 80 ton.(!)




wtorek, 18 października 2016

W oczekiwaniu na zakończenie pracy przez mojego architekta i możliwość złożenia wniosku o pozwolenie na budowę, zaczęłam pracować nad projektem wnętrza i zabrałam się za pierwsze wizualizacje salonu i jadalni:-)





środa, 12 października 2016

KOLEJNE BADANIA GRUNTU
Z niecierpliwością i obawą czekamy na wyniki kolejnego badania gruntu, które odbyło się w zeszłym tygodniu na naszej działce.
Jak już pisałam, nasz grunt to piasek i torf czyli grunt o słabej nośności (zwłaszcza torf ma praktycznie zerową nośność) i okazuje się, że mało który konstruktor chce podjąć ryzyko budowania fundamentów w postaci płyty fundamentowej.
Wskazują inne, koszmarnie drogie rozwiązania mające wzmocnić konstrukcję i zapobiec jej osiadaniu czyli:
-pale lub mikropale,
-studnie czyli betonowe kręgi,
-wymiana gruntu na nośny
Koszt palowania jest horrendalny. Może wynieść nawet 100 tyś. zł i więcej!!!
Nie mamy takich pieniędzy, więc szukamy innych, alternatywnych rozwiązań, które polegają na równomiernym rozłożeniu obciążeń i minimalizują nacisk na metr kwadratowy gruntu.
Te inne rozwiązania to między innymi rozmaite geosyntetyki czyli wszelkiego rodzaju siatki, które stabilizują grunt i rozkładają obciążenia. Stosuje się je na przykład z powodzeniem w budowie autostrad...
Być może sprawdzą się i u nas:-)



wtorek, 11 października 2016

KOLEJNE BADANIE GRUNTU

W ubiegłą sobotę pojechaliśmy na działkę, aby obserwować kolejne badania gruntu niezbędne do zaprojektowania fundamentów na naszym specyficznym i trudnym do posadowienia domu gruncie  Ponownie obserwowaliśmy po kolei warstwy: piasku, torfu z piaskiem, torfu, a wreszcie czegoś, co przypomina glinę...Finalnej konkluzji jeszcze brak. Czekamy z niecierpliwością na rozwój wydarzeń.









poniedziałek, 10 października 2016

TECHNOLOGIA BUDOWY
Nadszedł chyba ten moment, aby napisać w jakiej technologii zdecydowaliśmy się budować dom.
Mając w tyle głowy nasz 6 miesięczny deadline na wybudowanie domu, rozważaliśmy od początku technologie prefabrykowane lub szkieletu drewnianego czyli tzw. kanadyjską.
Jednak jako że jesteśmy z mężem fanami programu Domo+ a szczególnie serii "Wielkie Projekty" z Kevinem Macloud'em, napatrzyliśmy się zatem przez ostatnie lata na różne, mniej lub bardziej, eksperymentalne techniki stawiania domów, gdzie w wielu przypadkach domy stawiane były bardzo szybko, a budowa przypominała niemal układanie klocków.
To jest to! Pomyślałam sobie.
Budowanie może i powinno być proste jak układanie klocków. I tanie (stosunkowo).
Więcej ludzi budowałoby wtedy domy zamiast płacić horrendalne stawki za metr kwadratowy mieszkania na dalekich obrzeżach metropolii, spędzając pół życia w środkach komunikacji zamiast cieszyć się swoim kawałkiem ziemi...
I pewnego dnia oglądając kolejną działkę na sprzedaż, natknęliśmy się na niemal skończoną budowę domu, który wyglądał z zewnątrz jakby był zbudowany z płyt OSB.
Bryła była prosta i nowoczesna. Coś w sam raz dla nas.
A na ogrodzeniu wisiał baner, na którym znalazła się nazwa technologii.
Panele SIP/Solcraft....cdn
http://www.solcraft.pl



niedziela, 9 października 2016

PRĄD BUDOWLANY

JUPI!!!!
Podłączają nas do prądu (budowlanego)!!!
To ważny dzień-dom bez prądu to co prawda wizja romantyczna, ale nierealistyczna, a więc niezmiernie się cieszymy, że zaledwie kilka tygodni od złożenia wniosku o warunki techniczne przyłączenia nas do sieci energetycznej, a dosłownie 7 dni od dnia złożenia w PGE Pruszków podpisanej przez nas umowy, dostaliśmy dzisiaj fakturę za przyłączenia nas do sieci.
Koszt przyłącza nie jest bagatelny, bo został wyliczony przez lokalnego wykonawcę na 3 tyś. zł., ale biorąc pod uwagę, że budowa bez prądu się nie obejdzie, a dodatkowo z tego przyłącza będziemy zapewne korzystać jeszcze przez wiele miesięcy od zamieszkania (w oczekiwaniu na docelowe przyłącze), to warto wydać te pieniądze i "mieć to" z przysłowiowej "głowy"...
Przyłącze będzie gotowe po weekendzie, więc potem to kwestia kilku kolejnych dni aż do naszej tymczasowej skrzynki rozliczeniowo-pomiarowej popłynie prąd.


sobota, 8 października 2016

MEDIA - WAŻNA SPRAWA

Kupując działkę zwraca się rzecz jasna uwagę przede wszystkim na jej lokalizację, a w drugiej kolejności na tzw. media czyli fakt jej uzbrojenia w infrastrukturę zapewniającą dostęp do energii elektrycznej, gazu, wody i rzadziej (niestety) kanalizacji.
W większości przypadków działki usytuowane są przy jakiejś już istniejącej drodze, gdzie przebiegają niezbędne kable, rury, itd. Wtedy problem jest połowiczny. 
Wystarczy wystąpić do odpowiedniego zakładu o wydanie warunków technicznych przyłączenia budowanego domu do sieci przesyłowej. W przeciągu kilku tygodni otrzymujecie takie warunki wraz z umową i już najczęściej na własny koszt realizujecie takie przyłącze za pomocą lokalnej firmy. Właśnie przystępujemy do takiej procedury w temacie wykonania przyłącza do naszej działki, które zapewni nam prąd na czas budowy a pewnie w praktyce i na wiele miesięcy po jej zakończeniu. Jak tylko poznam koszty, napiszę o nich. Przyłączenie naszej działki do sieci gazowej będzie nas kosztowało 4,5 tyś. zł. z racji na to, że jesteśmy zlokalizowani 40 metrów od drogi, gdzie przebiega gazociąg.
Zapewne koszty przyłączenia wszystkich kluczowych mediów sięgną conajmniej 10 tyś. zł....
Tak więc oglądając działki do kupienia wypatrujcie skrzynek danego dostawcy prądu i/lub gazu, bo to znaczy, że ten hipotetyczny koszt poniósł już sprzedający.
Dodatkowo na docelowe przyłącza czeka się i to długo. Gazownia określiła termin przyłączenia nas do sieci na kwiecień 2018!!!




piątek, 7 października 2016

PROJEKT GOTOWY CZY NA INDYWIDUALNE ZAMÓWIENIE?
cd...
Nasz wybór architekta był wyborem kosztowym i zdroworozsądkowym. Zdecydowaliśmy się na najtańszą ofertę, którą zebrałam. Pochodziła ona od lokalnego architekta, który ma wiele lat doświadczenia zawodowego, a w portfolio ma szereg realizacji domów prywatnych i budynków publicznych. Portfolio nie jest imponujące wizualnie i gdybym wybierała sercem, nie zdecydowałabym się na tego fachowca. Ale jako, że w międzyczasie poznaliśmy innego architekta (dwa razy droższego), który co prawda tryskał świeżymi pomysłami i miałam wrażenie, że świetnie rozumie naszą japońsko-skandynawską estetykę, szybko okazało się, że formalna komunikacja czyli, to co jest niezbędne, gdy chcesz, aby sprawy posuwały się szybko naprzód, kuleje, a kontakt mimo że intensywny jest sporadyczny a przerwy długie i nieprzewidywalne.
Reasumując, jako że siedzę trochę w tej branży i sama mam kontakt z klientami i wykonawcami, powiem Wam, że wybór pomiędzy architektami czy projektantami wnętrz sprowadza się zawsze do wyboru pomiędzy rzemieślnikiem a artystą. Rzemieślnik zrobi robotę zazwyczaj rzetelnie, ale robi to bez emocji i widać, że jesteście dla niego źródłem zarobku na chleb; artysta natomiast "spala się" w projekcie, ekscytuje każdym detalem i zasypuje Was milionem fantastycznych, acz czasem niewykonalnych lub trudno wykonalnych pomysłów, terminy rzadko są dotrzymywane, ale efekt może być spektakularny i jedyny w swoim rodzaju, a przygoda niezapomniana.
Jednym słowem- w idealnym świecie wybrałabym współpracę z artystą bez względu na koszty. Jednak w matriksie, w którym żyjemy na codzień zdecydowałam się na rzemieślnika, który po prostu stara się przełożyć na papier naszą wizję.
A wygląda ona mniej więcej tak:-)










PROJEKT GOTOWY CZY NA INDYWIDUALNE ZAMÓWIENIE???
Osoby planujące budowę domu stają przed zasadniczym dylematem: projekt gotowy czy projekt indywidualny? Różnica tkwi rzecz jasna w kosztach a diabeł tkwi w szczegółach.
Najpierw koszty: projekt gotowy, taki do kupienia na jednym z dziesiątków portali internetowych to wydatek rzędu 3 tyś. zł. Projekt indywidualny czyli taki, który projektuje dla Was zatrudniony architekt, dostosowany do specyfiki Waszej działki oraz Waszych potrzeb i budżetu to koszt od 10 tyś. zł. w górę. Wyceny, które zebrałam z rynku wahały się od 10 tyś. zł do 40 tyś. zł. Co ciekawe wycena na poziomie 25 tyś. zł. czyli tak w połowie stawki pochodziła od nagradzanego architekta, którego projekty są często publikowane w prasie wnętrzarskiej i który w związku z tym cieszy się renomą i ma prawo się cenić.
Uznaniowość jest duża a wybór bardzo subiektywny. To trochę tak jak z wyborem dentysty czy fryzjera. Tylko, że w przypadku architekta wybiera się zazwyczaj raz a koszty ewentualnej pomyłki są bolesne.
Moja rada. Jeżeli nie macie własnej wypracowanej przez lata koncepcji Waszego domu, którą pielęgnujcie i "hodujecie" aby była coraz piękniejsza, a szary to dla Was kolor a nie całe spektrum barw, wybierzcie projekt gotowy. Będziecie mieć poczucie rozsądnie wydanych pieniędzy, a niedogodności, które Was spotkają przy okazji jak konieczność modyfikacji projektu ze względu na jego niedopasowanie do Waszej działki czy względem stron świata, potraktujecie jak zło konieczne.
Ja wybrałam projekt indywidualny. A poniżej pokazuję rzut funkcjonalny naszego domu na planie litery L...


poniedziałek, 3 października 2016

JAK BUDOWAĆ SZYBKO? MOŻE DOM PREFABRYKOWANY?


Żeby zbudować dom szybko, odpadają w większości przypadków technologie tradycyjne, w tym murowanie. Pamiętajcie, że mówimy tu o docelowym domu dla rodziny, takim z podłączonym prądem, bieżącą wodą i jakim mniej lub bardziej alternatywnym źródłem ciepła.
Jako, że zawsze darzyłam niechęcią przeciągający się w czasie proces budowy domu murowanego i we własnym sąsiedztwie przez 11 lat zamieszkania obserwowałam taką chałupniczą budowę prowadzoną tzw. systemem gospodarczym, gdzie raz na jakiś czas pojawiał się inwestor z żoną z umęczonym wyrazem twarzy, która zaganiana była do jakichś absurdalnych czynności typu heblowanie surowych desek na pseudopłot, tudzież tynkowanie 2 metrów kwadratowych elewacji, po to, by powrócić do przerwanej roboty po półrocznej przerwie, w związku z czym już dawno wyrobiłam sobie zdanie, że taka syzyfowa praca to raczej nie dla mnie, więc zaczęłam rozpoznawać temat domów prefabrykowanych.
Na rynku pozornie istnieje dużo firm oferujących takie rozwiązanie, jednak ogólnoobowiązująca stylistyka a la dworek polski jest zupełnie nie dla mnie, więc szukałam dalej czegoś nowoczesnego. W trakcie poszukiwań natknęłam się na prefabrykowany domy zaprojektowane i sprzedawane przez amerykańską architektkę Rocio Romero pod nazwą LV Series-prosta, nowoczesna bryła i kilkanaście możliwości łączenia modułów dających w efekcie domy o rozmaitych planach funkcjonalnych i różnym metrażu. Wygląda to tak: