piątek, 30 września 2016

BADANIA GRUNTU TO KONIECZNOŚĆ
Jaka działka jest każdy widzi: 1200m2 łąki. Na pozór wszystko gra. Jednak to, co najciekawsze ( jak często) kryje się wewnątrz. Chodzi o geologiczny skład gruntu. Zależnie bowiem od tego, z czego składa się tzw. ziemia, architekt, konstruktor lub wykonawca musi podjąć kluczowe dla stabilności i bezpieczeństwa budynku i mieszkańców decyzje o rodzaju fundamentów.
Badania geotechniczne gruntu kosztują między 600 a 1200 zł za 3 odwierty w miejscach planowanej lokalizacji budynku. W naszym przypadku udało nam się zrobić to w tej dolnej granicy cenowej. Zawsze warto poszukać lokalnego fachowca. Ta zasada przy budowie zawsze się sprawdza😊
O wynikach badania naszego gruntu napiszę jak je ortrzymam-w tym tygodniu.
A oto jak wygląda samo badanie. Wiercimy głębokie dołki i oceniamy, to co na wiertle się osadza...




KOLEKCJONOWANIE INSPIRACJI
Na moim profilu na Pinterest możecie obejrzeć tablicę moich inspiracji dla budowanego przez nas domu...

czwartek, 29 września 2016

JAK MA WYGLĄDAĆ WYMARZONY DOM?
Wizja tego jak ma wyglądać nasz dom krystalizowała się na przestrzeni ostatniej dekady i jest wynikiem mojej słabości do minimalistycznych wnętrz i wszystkiego co japońskie.
Postawić w Polsce dom w iście japońskim stylu to jednak zadanie karkołomne i bałam się, że efekt końcowy byłby zbyt wyrwany z kontekstu, a więc z czasem zaczęłam szukać inspiracji nieco bliżej. Skandynawski minimalizm też jest niczego sobie, a w swoich poszukiwaniach natknęłam się na projekty szwedzkiego architekta Johana Sundberga, którego wizja prostych brył, których założenie funkcjonalne bazuje na planie litery L, z wewnętrznym podwórzem, jest mi bardzo bliska.














Taka jest więc nasza inspiracja, choć proza życia w postaci miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie pozwala nam na 100% realizację naszego planu posiadania domu z płaskim dachem. Dachy w naszej okolicy muszą mieć co najmniej 30 stopniowy kąt nachylenia...
Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego z jednej strony ułatwia życie i skraca biurokrację konieczną do rozpoczęcia budowy, bo nie trzeba występować do gminy o warunki zagospodarowania dla danej działki, a z drugiej ogranicza inwestorom pole manewru, bo trzeba się dostosować do ram wyznaczonych dla danego terenu...ale nic tam. Damy radę!

środa, 28 września 2016

ZAKUP DZIAŁKI
Rzecz jasna, aby zbudować, trzeba najpierw posiadać chociaż kawałek własnej ziemi.
W naszym przypadku sprawa była o tyle prostsza, że lokalizacja owej działki była nam w przybliżeniu znana.
Odkąd ponad 10 lat temu przyjechałam w jakimś przypadkowym celu do Podkowy Leśnej, wiedziałam, że chciałabym tam zamieszkać.
To cudowne miejsce: jest miastem-ogrodem w ramach podwarszawskiego trójmiasta ogrodów, na które składa się Podkowa Leśna, Milanówek i Brwinów.
Sama Podkowa Leśna przez swój wyjątkowy charakter, który czyni z niej miejscowość podobną do podwarszawskiego Konstancina, ale bez charakterystycznego dla Konstancina zadęcia i pseudopałacowych rezydencji warszawskich nuworyszów, jest bardzo droga. Na działkę w Podkowie nie było nas stać. W drugiej kolejności zatem zaczęliśmy oglądać miejscowości graniczące z Podkową: Owczarnię i Otrębusy.
Dodatkowym plusem tej lokalizacji, poza tymi, które opiszę w innym poście, jest fakt, że Podkowę z Warszawą łączy linia kolejki WKD. W 40 minut podróży w bardzo komfortowych warunkach zupełnie nowych wagonów ufundowanych przez rząd Szwajcarii, jest się w centrum Warszawy.



Po kilku miesiącach coweekendowych wypadów do Podkowy, na co moje dzieci reagowały z bardziej niż umiarkowanym entuzjazmem i obejrzeniu prawdopodobnie wszystkich działek w promieniu 5 kilometrów od Podkowy, w końcu zdecydowaliśmy się na tę jedną, jedyną.

Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, ale nie jest to też małżeństwo z rozsądku. Coś pomiędzy, coś, co mam nadzieję, będzie naszą ostoją na najbliższą dekadę...

wtorek, 27 września 2016

POCZĄTEK
Kiedy nie masz na koncie zbędnego miliona złotych, a postanowiłeś zbudować wymarzony dom i zostałeś zmuszony przez okoliczności do:
- wynajęcia mieszkania na dalekiej Białołęce,
-twoje dzieci w wieku szkolnym mające dotąd własne pokoje trafiają do wspólnych 12m2,
-jeden (mały) pies zostaje z Wami, a drugi (bardzo duży) pies jedzie na przechowanie do rodziców wraz z dwoma (czarnymi) kotami
to każdy dzień, który ma upłynąć między dzisiaj a dniem, w którym wprowadzisz się do swojego domu marzeń, ma kolosalne znaczenie.
Stąd generalne założenie, które towarzyszyło mi i mężowi przy podejmowaniu decyzji o sprzedaży starego domu i budowie nowego-ma być wybudowany szybko, jak najszybciej, do końca tego roku!!! Czyli w 6 miesięcy!
Dom w 6 miesięcy? To możliwe. Nadal w to wierzę:-)