czwartek, 29 września 2016

JAK MA WYGLĄDAĆ WYMARZONY DOM?
Wizja tego jak ma wyglądać nasz dom krystalizowała się na przestrzeni ostatniej dekady i jest wynikiem mojej słabości do minimalistycznych wnętrz i wszystkiego co japońskie.
Postawić w Polsce dom w iście japońskim stylu to jednak zadanie karkołomne i bałam się, że efekt końcowy byłby zbyt wyrwany z kontekstu, a więc z czasem zaczęłam szukać inspiracji nieco bliżej. Skandynawski minimalizm też jest niczego sobie, a w swoich poszukiwaniach natknęłam się na projekty szwedzkiego architekta Johana Sundberga, którego wizja prostych brył, których założenie funkcjonalne bazuje na planie litery L, z wewnętrznym podwórzem, jest mi bardzo bliska.














Taka jest więc nasza inspiracja, choć proza życia w postaci miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie pozwala nam na 100% realizację naszego planu posiadania domu z płaskim dachem. Dachy w naszej okolicy muszą mieć co najmniej 30 stopniowy kąt nachylenia...
Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego z jednej strony ułatwia życie i skraca biurokrację konieczną do rozpoczęcia budowy, bo nie trzeba występować do gminy o warunki zagospodarowania dla danej działki, a z drugiej ogranicza inwestorom pole manewru, bo trzeba się dostosować do ram wyznaczonych dla danego terenu...ale nic tam. Damy radę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz