ZAKUP DZIAŁKI
Rzecz jasna, aby zbudować, trzeba najpierw posiadać chociaż kawałek własnej ziemi.
W naszym przypadku sprawa była o tyle prostsza, że lokalizacja owej działki była nam w przybliżeniu znana.
Odkąd ponad 10 lat temu przyjechałam w jakimś przypadkowym celu do Podkowy Leśnej, wiedziałam, że chciałabym tam zamieszkać.
W naszym przypadku sprawa była o tyle prostsza, że lokalizacja owej działki była nam w przybliżeniu znana.
Odkąd ponad 10 lat temu przyjechałam w jakimś przypadkowym celu do Podkowy Leśnej, wiedziałam, że chciałabym tam zamieszkać.
To cudowne miejsce: jest miastem-ogrodem w ramach podwarszawskiego trójmiasta ogrodów, na które składa się Podkowa Leśna, Milanówek i Brwinów.
Sama Podkowa Leśna przez swój wyjątkowy charakter, który czyni z niej miejscowość podobną do podwarszawskiego Konstancina, ale bez charakterystycznego dla Konstancina zadęcia i pseudopałacowych rezydencji warszawskich nuworyszów, jest bardzo droga. Na działkę w Podkowie nie było nas stać. W drugiej kolejności zatem zaczęliśmy oglądać miejscowości graniczące z Podkową: Owczarnię i Otrębusy.
Dodatkowym plusem tej lokalizacji, poza tymi, które opiszę w innym poście, jest fakt, że Podkowę z Warszawą łączy linia kolejki WKD. W 40 minut podróży w bardzo komfortowych warunkach zupełnie nowych wagonów ufundowanych przez rząd Szwajcarii, jest się w centrum Warszawy.
Sama Podkowa Leśna przez swój wyjątkowy charakter, który czyni z niej miejscowość podobną do podwarszawskiego Konstancina, ale bez charakterystycznego dla Konstancina zadęcia i pseudopałacowych rezydencji warszawskich nuworyszów, jest bardzo droga. Na działkę w Podkowie nie było nas stać. W drugiej kolejności zatem zaczęliśmy oglądać miejscowości graniczące z Podkową: Owczarnię i Otrębusy.
Dodatkowym plusem tej lokalizacji, poza tymi, które opiszę w innym poście, jest fakt, że Podkowę z Warszawą łączy linia kolejki WKD. W 40 minut podróży w bardzo komfortowych warunkach zupełnie nowych wagonów ufundowanych przez rząd Szwajcarii, jest się w centrum Warszawy.
Po kilku miesiącach coweekendowych wypadów do Podkowy, na co moje dzieci reagowały z bardziej niż umiarkowanym entuzjazmem i obejrzeniu prawdopodobnie wszystkich działek w promieniu 5 kilometrów od Podkowy, w końcu zdecydowaliśmy się na tę jedną, jedyną.
Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, ale nie jest to też małżeństwo z rozsądku. Coś pomiędzy, coś, co mam nadzieję, będzie naszą ostoją na najbliższą dekadę...
Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, ale nie jest to też małżeństwo z rozsądku. Coś pomiędzy, coś, co mam nadzieję, będzie naszą ostoją na najbliższą dekadę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz