10 dni budowy do Świąt za nami. Jutro rozpoczynamy drugi etap budowy fundamentów.
Z racji na słabonośny grunt (torfy) nasz fundament jest specyficzny. Jego bazę stanowi pianobeton czyli utralekki beton, który bardzo skutecznie odciąża grunt pod nim, co zapobiega osiadaniu budynku.
Pogoda i technika sprawiały nam trochę kłopotów, gdyż okazało się, że do wylewania pianobetonu potrzebujemy mieć prąd i wodę. Prąd podłączyliśmy pierwszego dnia, ale wodę trzeba było finalnie czerpać pompą z przebiegającego przez naszą działkę rowu meloracyjnego, a jako że temperatura spadała poniżej zera, wszystko szło bardzo opornie...
W końcu jednak zima odpuściła i udało się w tygodniu przedświątecznym zamknąć ten ważny etap.
Jutro rozpoczyna się etap zbrojenia i wylewania "normalnego" betonu z betoniarki:-)

Właśnie skończyłem stawiać piętro w moim domu i na dniach ruszam z budową piętra. Wynająłem już rusztowanie z https://www.arad.pl/rusztowania-przejezdne-layher,g31.html i tylko czekam na dostawę i ruszamy z pracami. Mam nadzieję, że do wiosny się wyrobię ze wszystkim i będzie się można wprowadzać
OdpowiedzUsuńAle postęp. Nie wiedziałam, że można samemu zrobić fundamenty. Marzy mi się, żeby samemu zbudować dom, ale my się na tym nie znamy. Pozdrawiam i zapraszam
OdpowiedzUsuń